Prolog
-Myślałam ,że jesteśmy przyjaciółkami!.-Powiedziała czternastolatka przez łzy. Pozostałe dziewczyny parsknęły śmiechem.
-Naprawdę myślisz ,że zaprzyjaźniła bym się z kimś takim ja ty?.-Odpowiedziała jej ruda niska Adranna.Niebieskooka tylko odbiegła z płaczem.(...)Dziewczynę przerażała ciemność , Wrocław nie należał do niebezpiecznych miast ,ale nocą to już nie to. Weronika włączyła play listę ,muzyka zawsze ją uspakajała. Z towarzyszącymi jej dźwiękami truchtem udała się w stronę starej kamienicy -rodzina zastępcza. Blondynka położyła rękę na klamce i chciała już pchnąć gdy nagle poczuła ,że ktoś mocno ją złapał za ramię-chciała krzyczeć ale to nie było możliwe -szmatka w jej ustach ,która przed chwilą tam się znalazła wszystko utrudniała. Jedne mocne pociągnięcie za rękę i znajdowała się w jakimś pojeździe.
-*-
-Niall!.Do cholery Niall!. Gdzie ten pieprzony kurwa Irlandczyk się podział?!. -Powiedział lokaty dwudziestolatek.
-Harry!. Od kiedy ty tak klniesz!?.
-Przepraszam Liam ,ale się strasznie martwię.
-Spokojnie pewnie zabalował i został na noc u "koleżanki"-Mówiąc to słowo Zayn zrobił w powietrzu niewidzialny cudzysłów.
-Wziął chociaż telefon?.-zapytał Lou dosiadając się do chłopaków z kubkiem herbaty.
-Nieosiągalny -Mulat przewrócił oczami słysząc to zdanie z ust kolegi.
-Nigdy nie wyłącza-Podkreślił Louie.
Harry na to zdanie uświadomili sobie ,że Blondyn mógł zostać okradziony ,porwany, a nawet zabity na to ostatnie pokiwał głowa jakby myślał ,że w ten sposób myśli z niej wylecą.
-Dobra chłopaki jak Ni nie wróci do 18 ,nie daj borze to wtedy dzwonimy na policję.
-*-
-Haloo?.-Powiedział pełnym nadziei głosem Payne.
-Dzieńdobry tu komisariat policji w Londynie, czy rozmawiam z panem Payne.
-Tak z tej strony Liam Payne, znaleźliście go?.
-Niestety nie ale robimy co w naszych siłach. Pan Horan poaiadał Iphona 5s z jego nazwiskiem na odwrocie, prawda?.
-T-tak-Powiedział przestraszony chłopak.
-Tak myślałem-powiedział mężczyzna po drugiej stronie zamyślonym głosem.
-Telefon obecnie jest w komisariacie, powinien pozostać tam n czas śledztwa ale zawartość karty pamięci ostanie wysłana na podany dres e-mail , Dziękuje miłego dnia -zakończył policjant.
-Miłego dnia. Odpowiedział i poleciał do gdzieś obściskujących się na wzajem Harrego i Lou.
***
Hahahha wiem owaliłam z tym ostatnim xd to jest mój 1 blog i wg pierwsze ff wbrew pozorom jest to opowiadanie o Larrym xd Tiaa z każdym rozdziałem więcej Larrego xd LotsOfLove-H♥
o co chodzi z tym całkiem na górze? i kto porwał mojego Niallera? :c
OdpowiedzUsuńFajnie się zapowiada :3 Życzę weny, mi ostatnio jej brak xD
OdpowiedzUsuń